Tradycyjne wzornictwo Lubelszczyzny – popularne motywy

Tradycyjne wzornictwo Lubelszczyzny – popularne motywy

POPULARNE MOTYWY

Sztuka tradycyjnej społeczności wiejskiej z całym bogactwem motywów, wzorów i ornamentów, odgrywała inną rolę niż sztuka  środowisk wykształconych – była przede wszystkim formą scalania grupy. Pozwalała na jej identyfikację, wyróżniała, informowała, dawała poczucie więzi z przeszłością, odzyskiwaniem pamięci. Wytwarzane przedmioty miały nie tylko wartość estetyczną, ale przede wszystkim funkcjonalną.

Sztuka ludowa była nierozerwalnie związana z tradycyjnym charakterem kultury – powstawała z połączenia „głowy i ręki”, wyobraźni i wykonania. Umiejętności i wzorce przekazywano z pokolenia na pokolenie, jednak wytwórczość rękodzielnicza w poszczególnych gospodarstwach nie była jednorodna. Przedmioty wyrabiane ręcznie i pojedynczo miały często indywidualną formę. Różniły się również technicznymi rozwiązaniami szczegółów łączeń i zdobień, kształtem czy kolorem zależnym od użytego surowca. Miały też czasem zaskakujące konstrukcje, jak na ludowych wynalazców przystało. Niemniej jednak potrafiły urzec swym indywidualnym pięknem – pomysłowość i artyzm mieszkańców wsi, także na Lubelszczyźnie, potwierdzały ich uzdolnienia plastyczne i zamiłowanie do zdobnictwa.

Najczęstszymi motywami w tradycyjnym wzornictwie regionu lubelskiego, spośród dużego zasobu wzorów geometrycznych czy stylizowanych roślinnych i zwierzęcych, był kształt krzyża, trykwetru, swastyki, koguta, słońca, rozety (oraz kwiatu stylizowanego na różę), gwiazdy, serca i drzewka. Ich popularność mogła wiązać się z symboliką pomyślności i szczęścia, choć częściej nie zdawano sobie z tego sprawy. Były powielane pokoleniowo w obrębie najbliższej rodziny albo zapożyczane od dalszych sąsiadów.

Również kolory miały znaczenie. Wyjątkowa była czerwień – kolor krwi i życia oraz ognia i słońca, mocy oczyszczających i dających życie, pobudzających płodność ziemi, zwierząt i ludzi. Przedmioty czerwone, jako apotropeion o działaniu antydemonicznym, odwracały wszelkie nieszczęścia (np. czerwone zawiązane tasiemki, paciorki przy strojach). Zieleń kwiatów i drzew, zwłaszcza iglastych, wskazywała na odradzające się życie i nieśmiertelność, bogactwo i płodność, miała pobudzać urodzaj. Żółty wiązał się z energią złotego słońca oraz bogactwem (bajkowe opowieści o królestwach ze złotymi górami, złotymi pałacami, drzewami o złotych owocach). Brązowy miał związek z ziemią i naturą. Niebieski kojarzył się z czystym błękitem nieba, nieskończonością i wiecznością; w szatach tej barwy była przedstawiana przede wszystkim Matka Boska. Biały był oznaką jasności i życia, nieskalania i dziewictwa. Czarny zaś wskazywał na sferę zaświatową, a czarne zwierzęta bywały wcieleniem demonów, asystowały czarownicom albo spełniały funkcje przewodnika dusz do świata pozagrobowego; czerń zapowiadała zawsze coś złego.

KRZYŻ

Krzyż – dwie przecinające się pod kątem prostym linie stanowią najstarsze symboliczne przedstawienie obrazu świata (imago mundi). Niemal w każdym zakątku ziemi odkryto przedmioty z nim związane. Zazwyczaj wskazywał na formę kultu sił przyrody (ogień, słońce). Symbolizował także oś ziemską, cztery strony świata, połączenie przeciwieństw: życie–nieśmiertelność, duch–materia, zenit–nadir, wschód–zachód, góra–dół, prawy–lewy. Był talizmanem używanym w magii sympatycznej do wzbudzania urodzajności gleby albo noszonym dla odpędzania demonów (dzięki swemu podobieństwu do miecza) i innych potęg nadnaturalnych.

Krzyż Męki Pańskiej, według legendy, był sporządzony z czterech rodzajów drewna: cedrowego, cyprysowego, oliwkowego i palmowego, co wyobrażać miało cztery strony świata. W średniowieczu przedstawiano go czasami jako odwrócone rajskie Drzewo Życia. Wskazywał na połączenie ziemi z niebem, stąd w alegoriach bywał ukazywany w kształcie litery Y lub jako rosnące drzewo. Miał moc wskrzeszania umarłych i leczenia wszelkich chorób.
Krzyże nagrobne, wedle przekonań, zawierały w sobie element magicznego zabezpieczenia. Były nie tylko znakami sakralnymi, ale także barierą odcinającą drogę powrotną pochowanym zmarłym. Krzyże i kapliczki stawiano często na rozstajnych drogach i granicach wsi, w miejscu mediacyjnym odwiedzanym przez demony.

Wraz z rozwojem chrześcijaństwa symbol krzyża stał się jednym z najczęstszych motywów ornamentalnych i dekoracyjnych sztuki świata chrześcijańskiego, początkowo w sztuce sakralnej, później także świeckiej. W ciągu wieków pojawiło się około 400 różnych rodzajów krzyża.
Krzyż na starych pisankach lubelskich przypominał formą krzyż maltański lub splot krzyża ze swastyką; często w postaci roślinnych stylizacji. W formie krzyża chrześcijańskiego występował rzadko i przedstawiał wówczas krzyż przydrożny. Motyw krzyża zaznaczył się także w wycinance i ceramice oraz jako element dekoracji hafciarskiej, kowalskiej i snycerskiej.

TRYKWETR (TRISKELION)

Trykwetr (triskelion, triskele) lub inaczej trojak, zbliżony formą do odwróconej litery Y, to znak złożony z trzech jednakowych elementów: ramion, spiral, meandrów itp. tworzących cykliczny wzór geometryczny. Wskazywał na wieczny cykl życia, potrójny aspekt kobiecy (dziewica, matka, starucha), trzy etapy życia (młodość, dorosłość, starość), trzy formy świata materialnego (ziemia, morze, niebo). Występował już w sztuce starożytnej. Wielu astrologów uznawało go również za symbol słońca. Był jednym z głównych symboli dawnej wiary słowiańskiej. Ozdabiano nim kamienne kręgi, megality i inne święte miejsca kultu, a także naczynia ofiarne.

W polskim zdobnictwie ludowym zachował się jako reminiscencja dawnych magicznych znaków-zaklęć. Pojawiał się jako motyw pisanki lubelskiej, element haftu biłgorajskiego czy stylizowany ornament na ceramice łążeckiej. Niektórzy uważali, że trykwetr to prymitywne wyobrażenie postaci koguta.

SWASTYKA

Swastyka, przypominająca kształtem krzyżujące się błyskawice, łączyła w sobie symbolikę krzyża i koła (cztery osie o tym samym kierunku rotacji). Występowała niemal we wszystkich kulturach pierwotnych i starożytnych. Nazwa svastika pochodząca z sanskrytu oznacza „przynoszący szczęście”. Może mieć ramiona zgięte w prawo albo w lewo. Postać prawoskrętna, zgodnie z ruchem wskazówek zegara, naśladująca kształtem ramion ruch Słońca (widziany z półkuli północnej Ziemi), kojarzona była najczęściej z kultami solarnymi (symbol ognia i Słońca – krąg promieni); był to talizman przynoszący szczęście. Bywała symbolem bogiń i związanej z nimi płodności. Swastyka z ramionami skierowanymi w lewo (sauvastika) to znak nocy, ciemności, nieszczęścia i magii.

Symbol ten, jako dysk Słońca, występował na wszystkich kontynentach. Za każdym razem oznaczał przychylność bogów, dążenie do sukcesu, zwycięstwo w walce, dobre plony. W średniowiecznej Europie grawerowano ją na amuletach w celu ochrony przed czarną magią, demonami, diabłem, czarownicami. Znak swastyki znany był również na ziemiach polskich – wśród Słowian była symbolem Swaroga, boga Słońca; zwano ją swarga (swarzyca, swarożyca). Rzeźbiono na przedmiotach domowego użytku i broni.

Na pisankach lubelskich swastyka to symbol kultu religijnego związanego ze znakiem krzyża (często splatała się z jego ramionami). To znak błyskawicy – zjawiska pojawiającego się podczas wiosennej burzy, kiedy to po pierwszym ciepłym deszczu zazielenia się urodzajna ziemia. Umieszczona na pisance była żarliwą prośbą o błogosławieństwo i urodzaj dla zasiewów, trzody i ludzi.

KOGUT

Kogut, symbolizujący nadejście światła dziennego, już od czasów antycznych oznaczał czujność i przezwyciężenie ciemności. Dzięki ognistoczerwonemu grzebieniowi, lśniącym piórom i pianiu o świcie łączono go z ogniem i słońcem oraz z nadchodzącą wiosną, tym samym symbolizował również siły witalne, płodność i urodzaj.

W Piśmie Świętym kogut występował podczas zaparcia się św. Piotra, stąd związek z symboliką Pasji Chrystusa; w sztukach plastycznych stanowił jedno z narzędzi Męki Pańskiej. Piejący kur o poranku zwiastował dzień, więc przypisano mu symbol zmartwychwstania i zapowiedź ponownego przyjścia Chrystusa po Sądzie Ostatecznym. Z tego względu był często umieszczany (od IX w.) na zwieńczeniach wież kościelnych; panowało przekonanie, że chroni tym samym przed gradem, piorunami i wszelkimi demonami.

Według wierzeń ludowych był pierwszym ptakiem, który zapowiedział narodziny Chrystusa, dlatego może piać przez całą noc Bożego Narodzenia. Utrzymywano również, iż pianie koguta o świcie rozprasza mrok nocy oraz odstrasza złe duchy; przypisywano mu rolę ostrzegania przed złem i niebezpieczeństwem. Uważany był za apotropeion, a jego wizerunek umieszczano na przedmiotach jako amulet; magiczną ochronę mogły zapewnić także części ptaka: ostre szpony czy pióra.

W kulturze ludowej Lubelszczyzny był lokowany na powierzchni lub zwieńczeniu krzyży przydrożnych, dachach chałup jako sterczyny czy wiatrowskazy. Pojawiał się jako motyw kowalski oraz w wycinance, wstążkach przy stroju i na ceramice (Łążek, Baranów).

SŁOŃCE

Słońce, jako prasiła twórcza, było centralnym punktem wielu prehistorycznych i starożytnych religii.
Rozpraszając ciemność swym wschodem, było źródłem światła i jasności pokonującym moce chaosu i śmierci. Kształtem ognistej kuli łączyło się z symboliką ognia mającego zdolność zapładniana i dawania życia, którego ciepło stanowiło niezbędny warunek wegetacji. Słońce przemierzające nieboskłon w wielu dawnych religiach uważano za boga  (m.in. słowiańskiego Swaroga) lub jego epifanię; przestawiano je jako oko niebios. Świątynie orientowano ku wschodowi; w tym kierunku kierowano także modlitwy. Często słońce stawało się też symbolem nieskończoności, początku, źródła energii i mocy życiowej, urodzaju i płodności, mądrości, prawdy i oświecenia oraz Chrystusa (dzień przesilenia zimowego, 25 grudnia, ustanowiony w III w. przez Kościół jako święto Narodzenia Pańskiego, w starożytnym Rzymie był świętem ku czci słońca).
Prastary kult słońca odzwierciedlał się bardzo często w zdobnictwie pisanek lubelskich. Pierwszy typ tego motywu nazywano jabłkiem, drugim było koło ozdobione zwijkami. Podobne motywy odnaleźć można na lubelskiej ceramice ludowej z Łążka, Pawłowa, Baranowa, Glinnego.

ROZETA (GWIAZDA HEKSAPENTALNA)

Rozeta to nie tylko u Słowian symbol solarny – w wielu kulturach uważano ją za magiczny. Powszechnie stosowano jako element zdobniczy w formie gwiazdy sześcioramiennej (gwiazda heksapentalna). Od czasów średniowiecznych pojawiała się na drzwiach, belkach stropowych, krzyżach, elementach gzymsów, herbach, przedmiotach domowego użytku, częściach garderoby, instrumentach muzycznych (np. na suce biłgorajskiej) oraz przedmiotach plastyki obrzędowej. Inna nazwa to kwiat życia.

Ornament architektoniczny o formie rozety w sztuce nosi także nazwę różycy (przypomina kwiat róży). Róża to symbol wieczności, słońca, gwiazdy, życia, atrybut bogiń miłości, płodności, poranka i wiosny. W chrześcijaństwie była symbolem dobroczynności i miłości Boga oraz atrybutem m.in. Marii. Czerwona róża symbolizowała męczeństwo, w szczególności Jezusa, ze względu na krwisty kolor i pięciokrotność okwiatu (związek z pięcioma ranami) oraz kolce nawiązujące do korony cierniowej.

Ornament kwiatowy przypominający różę malowany na ciemnogranatowym tle powyżej głównego przedstawienia, był cechą formalną obrazów na szkle z grupy XIX-wiecznych ośrodków lubelskich.

GWIAZDA

Gwiazda to symbol przeznaczenia. Wierzono, że gwiazdy należą do porządku zaświatowego i jednocześnie są świetlnymi otworami w niebie. Nieprzeliczona ich liczba i nierównomierne migotanie pozwalały mniemać, że stale ich przybywa. Według przekonań ludowych wskazywało to na to, iż każdy ma swoją gwiazdę na niebie, która pojawia się przy jego narodzinach i gaśnie po śmierci, spadając. Jej barwa określała człowieka, który był z nią utożsamiany. Ciemna wskazywała na zbliżającą się śmierć, jasny blask był dobrą wróżbą, a świecąca na czerwono łączyła się z osobą świętego męczennika.
Jasna gwiazda betlejemska prowadzącą mędrców-magów ze Wschodu wskazywała  na szczęście i nadzieję, tym samym na narodzenie, czystość, przewodnictwo duchowe, natchnienie. Gwiazda w odniesieniu do Chrystusa miała związek z kulturą Wschodu także poprzez to, iż królowi oddawano tam należny hołd, nazywając go Gwiazdą lub Słońcem. Czasami Gwiazdą Poranną określano Maryję, która, wydając na świat Syna Bożego, poprzedziła pojawienie się Mesjasza-Słońca. W Biblii gwiazda pięcioramienna symbolizowała klucz do Królestwa Niebieskiego.
Obserwacja gwiazd była pomocna w odmierzaniu rytmu przemian dnia i nocy. Wigilia rozpoczynała się od pojawienia pierwszej gwiazdy na wieczornym niebie. Z obserwacji nieba wyprowadzano także liczne przepowiednie gospodarskie, np. „Jeżeli w Boże Narodzenie dużo gwiazd na niebie, to będzie urodzajny rok”.
W regionie lubelskim motywem gwiazdy ozdabiano pisanki i ceramikę. Pojawiała się także w wycinance i hafcie ludowym oraz jako ornament kowalski i snycerski.

SERCE

W większości kultur i religii serce było synonimem miłości, miłosierdzia i współczucia, radości i smutku, sumienia i odwagi moralnej, źródłem oświecenia duchowego, prawdy i inteligencji. W Biblii zaś – ośrodkiem wszystkiego co duchowe. To symbol szczęścia i światła oraz źródło życia i siły żywotnej, siedziba duszy. Przetaczając życiodajną krew, podtrzymuje przecież życie ludzkie. Umieszczone w centrum ciała stało się symboliczny środkiem człowieka, a tym samym miejscem sacrum, mediacji z bóstwem. Wedle niektórych dawnych wierzeń bogowie zaczynali akt stworzenia od swego serca i z niego pochodziły najważniejsze dary przekazywane ludzkości; na przykład z serca Jezusa – łaska zbawienia.

Od początku chrześcijaństwa sercu Jezusa przypisywano ważną rolę, ale dopiero z XI i XII w. pochodzą pierwsze udokumentowane świadectwa kultu Bożego Serca. Od końca XV w. pięć świętych ran Chrystusa, tj. przebite serce wraz z przebitymi dłońmi i stopami, zaczęto malować na dekoracyjnych rozetach i tarczach herbowych oraz włączać w cykle różańcowe. Pod wpływem tego kultu od XVI w. serce umieszczano w książeczkach do nabożeństwa przeznaczonych dla ludu – przedstawiano je otoczone koroną cierniową. W XVII w. pojawił się kult Niepokalanego Serca Maryi. Symbol jej serca znalazł również odbicie w sztuce – wychodzą wówczas z niego promienie i przeszywa je miecz boleści, czasami obejmuje także wieniec róż. Serce przeszyte jedną lub dwiema strzałami, z koroną cierniową, krzyżem lub w ręku stało się również atrybutem świętych.

Bez poruszenia serca, bez miłości z niego płynącej nie powstałoby żadne dzieło sztuki.  W sztuce ludowej występuje przede wszystkim jako motyw w plastyce obrzędowej i zdobniczej, wzór na ceramice oraz jako element gorsetów podlaskich, okuć kowalskich czy detali snycerskich.

DRZEWO

W każdej religii, kulturze czy przekazach ludowych spotykane było drzewo: drzewo święte, drzewo rajskie, drzewo wiecznie zielone, drzewo wiadomości dobrego i złego czy drzewo życia dające nieśmiertelność. Uznawano je za oś świata (axis mundi), gdyż stanowiło połączenie podziemnych sił chtonicznych (korzenie) i niebiańskich sfer kosmicznych (korona) z życiem na ziemi (pień). Drzewo czerpiąc ze wszystkich czterech „elementów” przyrody (korzenie w ziemi i wodzie, korona w promieniach słońca i w powietrzu) oznaczało długowieczność, płodność i siłę życiową.

Sztuka chrześcijańska przedstawiała niebiański raj za pomocą motywów drzew i kwiatów. We wszystkich dziedzinach plastycznych pojawiał się motyw drzewa, w całości lub poprzez elementy: kwiatu, liści, wici, gałązek, szyszek. W ikonografii w otoczeniu gwiazd, z tarczą słońca pośród korony lub w odwróconej pozycji – gdy korzenie sięgały nieba, a gałęzie rozciągały się nad ziemią, wyobrażano Drzewo Kosmiczne (arbor mundi). Widziano w nim drzewo życia, obraz odradzającej się roślinności o niewyczerpanej płodności, cykliczność odnawianych sił witalnych.

Krzyż to jego wersja; według jednej z legend był sporządzony z czterech rodzajów drewna. Czasami uznawano go za drzewo życia, z którego płynie życie wieczne. W niektórych przedstawieniach – od średniowiecza do baroku – z martwego drzewa kaźni wyrastały pąki, gałęzie i kwiaty, wiły się pnącza, przez co cały krucyfiks kojarzył się z drzewem.

W polskiej kulturze ludowej, nie tylko na Lubelszczyźnie, z drzewem życia kojarzona była podłaźniczka i choinka, rózga weselna zrobiona z sosny i kolorowo przybrana, palma wielkanocna, zielona gałąź gaiku (maiku), gałęzie brzozy związane z Zielonymi Świątkami i świętem Bożego Ciała. W zdobnictwie zaś spotykamy je jako ornament w malarstwie, malowance (m.in. na skrzyniach wiannych), wycinance, rzeźbie, snycerce, hafcie, na ceramice i pisance. Ornament ten przybiera formę: drzewa, krzaka, bukietu w wazonie czy koszyku, gałązki, liścia, kwiatu – w stylizacji jodły lub świerku, paproci i najrozmaitszych gatunków roślin, kwiatów i krzewów, częściej fantastycznych niż naśladowanych z natury.

Literatura
Cirlot J. E., Słownik symboli, Kraków 2006.
Forstner D., Świat symboliki chrześcijańskiej, Warszawa 1990.
Kopaliński W., Słownik symboli, Warszawa 1990.
Kowalski P., Leksykon znaki świata. Omen, przesąd, znaczenie, Warszawa 1998.
Lurker M., Słownik symboli i obrazów biblijnych, Poznań 1989.

Tradycyjne wzornictwo Lubelszczyzny – zdobnictwo wnętrza

Tradycyjne wzornictwo Lubelszczyzny – zdobnictwo wnętrza

ZDOBNICTWO WNĘTRZA

Pod koniec XIX w. w izbach wiejskich na Lubelszczyźnie, obok zdobionych mebli i obrazów religijnych, pojawiły się barwne nakrycia łóżek, papierowe firanki w oknach, wycinanki na powałach i ścianach (w formie kół, gwiazd, rozet, kwadratów), pająki u sufitu (wykonywane ze słomy, ziaren zbóż, fasoli, grochu, piór ptasich, włóczki, nici lnianych lub konopnych, kolorowej bibułki i papieru, kawałków szmatek, włosia, sitowia, drewnianych wiór, wydmuszek jaj), bukiety sztucznych kwiatów w ołtarzykach domowych, malowane naczynia na półkach miśników i kredensów, makatki z kompozycjami kwiatowymi lub baśniowymi krajobrazami. Kilka razy w roku – przed ważniejszymi świętami kościelnymi, dorocznymi czy uroczystościami rodzinnymi, wnętrze nabierało szczególnie uroczystego wyglądu. Stałe miejsce za obrazem, w kącie, na ścianie czy ołtarzyku miały wówczas wytwory plastyki obrzędowej pełniące funkcje magiczne i kultowe: wigilijne snopy zbóż, opłatkowe światy, podłaźniczka i choinka, pisanki i palmy wielkanocne, zielonoświątkowe gałązki tataraku, wianki z oktawy Bożego Ciała, bukiety kłosów i ziół święcone na Matki Boskiej Zielnej.

Zielone drzewko bożonarodzeniowe, w przekonaniu mieszkańców wsi, miało tajemne moce i niezwykłe właściwości – to symbol nowego odradzającego się w przyrodzie życia. Na Lubelszczyźnie zwyczaj ubierania choinki rozpowszechnił się na początku XX w., choć do Polski przywędrował z Niemiec na przełomie XVIII i XIX w., gdzie był znany już w XV w. Wcześniej u powały nad stołem wigilijnym zawieszano podłaźniczkę – małe drzewko lub rozwidlony wierzchołek świerku czy sosny przybrany jabłkami (symbolizującymi owoce z rajskiego ogrodu, miłość, witalność, zdrowie), orzechami, złoconymi nasionami lnu, kolorowymi krążkami opłatków i wstążkami. Jej zakończenie stanowił zawsze świat – kulista ozdoba wykonana z opłatka. Podobnie ubierano późniejszą choinkę, z czasem dodając pierniki, cukierki, ozdoby z kolorowego papieru, bibuły, słomki, wydmuszek jaj, piórek itp. (np. baletnice, aniołki, gwiazdki, łańcuchy, dzbanuszki, wisiorki, pajączki).

Palma wielkanocna – symbolizującą odradzające się życie i mająca, według przekonań, uzdrawiającą moc, wykonywana była z różnych roślin; zestaw gałązek i ziół, ustalony tradycją, zależał od regionu. W Lubelskiem wiło się ją z gałązek wierzbowych, zielonych listków barwinka, suszonych kwiatów, czasem kwiatów szuwaru. Pisanki były zdecydowanie barwniejsze. Ornament na nich wykonywano techniką batikową poprzez malowanie woskiem i barwienie, techniką wytrawiania lub wydrapywania. Wśród pisanek lubelskich pisanych woskiem wyróżniono dwie zasadnicze grupy: północną, w której przeważał ornament jednobarwny o prostych liniach, i południową – wielobarwną o licznych zdobinach wolutowych; w środkowej części Lubelszczyzny przenikały się wpływy północy i południa – występowały często ornamenty wielobarwne o prostych liniach. Kompozycje pisankowego wzoru opierały się na podziale powierzchni jajka na połowy równoleżnikowe lub południkowe, ćwiartki bądź ósemki oraz medaliony. Wzory często koncentrowały się na skrzyżowaniu linii podziału. Oparte na różnorodnych geometrycznych stylizowanych formach roślin czy symboli ciał niebieskich zatraciły z czasem pierwotne ważne magicznie znaczenie. Najczęstszymi motywami były różnego rodzaju wiatraczki (trojaki, swastyki), kurze łapki, grabki, słońca, gwiazdki, gałązki jedliny, drzewka, stylizowane kwiaty. Pisanki symbolizowały życie, płodność, miłość i siłę.

Zioła i rośliny znajdowane w okolicy domostw, na polach, łąkach i w lasach były wykorzystywane zarówno do wróżenia, czy przepowiadania przyszłości, jak i do celów leczniczych. Wiedza o ich właściwościach była zdobywana drogą obserwacji i przekazywana z pokolenia na pokolenie. Wierzono w ich magiczną moc, tak jak wierzono w istnienie istot nadprzyrodzonych, które zagrażały życiu i zdrowiu człowieka, jego działalności oraz dobytkowi. Chroniąc się, opracowano narzędzia obronne i wykształcono zachowania magiczne, także z udziałem roślin, takich jak m.in. dziurawiec, mak, lubczyk, pokrzywa, czosnek, macierzanka, rozchodnik, rumianek. Z właściwości antydemonicznych znane były także drzewa iglaste: jodła, sosna, świerk oraz leszczyna czy czarny bez. Wszystkie miały szczególną moc uzdrawiającą w Noc Świętojańską oraz na Matki Boskiej Zielnej. Poświęcone palmy, bukiety i wianki trzymano w domostwach przez cały rok, stosując je na różnorodne sposoby. Wierzono, iż chronią od nieszczęścia, choroby, piorunu, czarów i wszelkiego zła, a mogą zapewnić szczęście, zdrowie, powodzenie, urodzaj. Wianki czasem wieszano na drzwiach, bukiety z Zielnej wkładano za święte obrazy, palmami okadzano chorych lub uderzano bydło wyganiane na pierwszy wypas, zatykano w wiosenną świeżo zaoraną skibę.

Kultura ludowa była ściśle powiązana z religijnością. Tworzyła się w sposób żywy i spontaniczny oraz wyrażała w tradycyjnych obyczajach i zwyczajach, języku, sztuce. Często mieszała się z licznymi elementami folkloru. Ludowa wersja Biblii funkcjonowała w postaci rozproszonych wątków i obrazów, przede wszystkim w przekazie ustnym. Wierzono w pochodzenie wszechświata i wszystkich istot z Boskiej kreacji oraz w powiązanie zjawisk świata naturalnego i spraw nadprzyrodzonych. To przekonanie dawało człowiekowi poczucie o łączności i jedności ze światem, a także solidarnej walce z żywiołami śmierci i zniszczenia. Przyroda podtrzymywała życie (słońce dawało ciepło, ziemia i rośliny – plony, rzeki – wodę), zwierzęta hodowlane i leśne, ptaki, owady (przede wszystkim pszczoły) zaopatrywały w pożywienie i surowce, strzegły domostwa, informowały o mających nastąpić wydarzeniach i zjawiskach (zwiastowały nieszczęście i szczęście, pogodę, śmierć), samą swą obecnością przyciągały powodzenie i oddalały zło. Między ludźmi a pozostałymi składnikami świata działała zasada wzajemności do ut des – zwierzęta, rośliny, ziemia odczuwały wdzięczność za dobre traktowanie, opiekę, rzetelną pracę i odwzajemniały się wierną służbą, obfitym wzrostem czy dużym urodzajem. W bezpośrednim związku z ożywieniem przyrody pozostawało wiele działań interpretowanych jako kult poszczególnych zjawisk czy obiektów naturalnych, np. księżyca, słońca, ognia. Tak więc naturalistyczna wizja świata miała charakter magiczny, a magia i religia były ze sobą silnie powiązane; formuły zaklęć nierzadko przybierały charakter modlitwy.

 

Literatura
Adamowski J., O symbolice wielkanocnego jajka, „Twórczość Ludowa” 1992, nr 1-2, s. 38-40.
Adamowski J., Wianeczki na Boże Ciało – wierzenia i zwyczaje z terenu gm. Borki (województwo lubelskie), „Twórczość Ludowa” 1997, nr 2, s. 20-23.
Babinicz-Witucka J., Zwyczaje i obrzędy doroczne w Janowcu, „Studia i Materiały Lubelskie” 1976, s. 185-230.
Bartmiński J., Hernasa C. (red.), Kolędowanie na Lubelszczyźnie, Wrocław 1986.
Biały Z., Ludowa wiedza o drzewach i drewnie w niektórych regionach Polski, „Etnografia Polska” 1959, s. 372-400.
Brzuskowska M., „Gody zamojskie”. Wiejskie zwyczaje i obrzędy zimowe, Zamość 1986.
Dąbrowski S., Pisanki lubelskie, Lublin 1936.
Gauda A., Zimowe obrzędy ludowe, „Kalendarz Lubelski” 1977, s. 204-207.
Gładyszowa M., Wiedza ludowa o gwiazdach, Wrocław 1960.
Karwicka T., Obrzędy ludowe na Lubelszczyźnie, Lublin 1959.
Ogrodowska B., Opłatki i ozdoby z opłatka w tradycji polskiej, „Polska Sztuka Ludowa” 1988, nr 1-2, s. 81-92.
Ogrodowska B., Polskie obrzędy i zwyczaje doroczne, Warszawa 2007.
Ogrodowska B., Święta polskie. Tradycja i obyczaj, Warszawa 1996.
Ogrodowska B., Zwyczaje, obrzędy i tradycje w Polsce. Mały słownik, Warszawa 2001.
Petera J., Obrzędy i zwyczaje doroczne, [w:] Wrębiak C. (red.), Kultura ludowa południowego Podlasia, Biała Podlaska 1990, s. 88-107.
Petera J., Obrzędy i zwyczaje wielkanocne na Lubelszczyźnie, „Biuletyn Informacyjny STL” 1985, nr 29, s. 13-14.
Petera J., Obrzędy i zwyczaje zimowe, Biała Podlaska 1983.
Petera J., Urządzenie wnętrza izby, [w:] Dziedzictwo kulturowe Lubelszczyzny. Kultura ludowa, Lublin 2001, s. 29-34.
Piwowarski W. (red.), Religijność ludowa, Wrocław 1983.
Rosiak E., Rok obrzędowy na wsi lubelskiej, „Kalendarz Lubelski” 1969, s. 150-155.
Rosiak E., Wiosna w obrzędach wsi lubelskiej, „Kalendarz Lubelski” 1971, s. 51-56.
Simonides D., Dlaczego drzewa przestały mówić? Ludowa wizja świata, Opole 2010.
Smyk K., Choinka w kulturze polskiej. Symbolika drzewa i ozdób, Kraków 2009.
Smyk K., Lubelskie opowieści o choince, „Twórczość Ludowa” 2001, nr 1, s. 32-33.
Smyk K., Symbolika tradycyjnych ozdób choinkowych, „Twórczość Ludowa” 2001, nr 1, s. 14-17.
Solecka H., Palma wielkanocna – nieodłączny atrybut Świąt Wielkanocnych, „Puławski Przegląd Powiatowy” 2007, nr 3, s. 21-23.
Tomiccy J. i R., Drzewo życia. Ludowa wizja świata i człowieka, Warszawa 1975.
Tomicki R., Religijność ludowa, [w:] Etnografia Polski. Przemiany kultury ludowej, t. II, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk-Łódź 1981.
Zadrożyńska A., Powtarzać czas początku, t. 1-2, Warszawa 1985-1988.
Zowczak M., Biblia ludowa. Interpretacja wątków biblijnych w kulturze ludowej, Wrocław 2000.
Żmuda A., Wigilijny wieczór ludu lubartowskiego, „Lubartów i Ziemia Lubartowska” 1975, s. 209-213.

Tradycyjne wzornictwo Lubelszczyzny – dekoracje strojów

Tradycyjne wzornictwo Lubelszczyzny – dekoracje strojów

DEKORACJE STROJÓW

Zdobnictwo stroju ludowego, także na Lubelszczyźnie, rozwijało się już od czasów renesansu i baroku. Opisy źródłowe z XVIII w. mówią o występowaniu różnorodnych ozdób. Były to przede wszystkim aplikacje, szamerunki, hafty, cynowe guzy czy pasy nabijane ćwiekami. Na dekoracyjność elementów w strojach nie bez znaczenia był fakt, że w okresie pańszczyźnianym poddanym zlecano wykonywanie dla dworów i kościołów haftów, koronek czy całych ubiorów według gotowych wzorów. W ten sposób pewne nieludowe elementy strojów i zdobień przenikały do ubiorów ludowych. Moda docierała do chłopów początkowo głównie poprzez miasta, a od XVIII w. także poprzez zarzucającą swój strój sarmacki warstwę szlachecką oraz za pośrednictwem wędrownych handlarzy lub ludzi reprezentujących wędrowne zawody, m.in. flisaków czy sitarskich kupców biłgorajsko-tarnogrodzkich. Nie przyjmowano jej biernie, lecz jedynie inspirowano się nią lub zapożyczano poszczególne elementy, np. krój płaszczy wojskowych. Wpływy obce wynikały również z sąsiedztwa innych grup etnicznych – w przypadku Lubelszczyzny z Polesiem, Wołyniem i Podolem, co uwidoczniło się w bogactwie haftów, jego rodzajach i ornamentach.

W 2 połowie XIX w. nastąpił bujny rozwój stroju ludowego, zarówno pod względem materiału, formy, jak i zdobnictwa. Ogólnemu wzrostowi zamożności chłopstwa towarzyszył rozwój produkcji tkanin fabrycznych, barwników anilinowych, pasmanterii i tanich ozdób. Sprzyjało to zwiększeniu bogactwa zdobień i próbom dostosowania się do bieżącej mody, co z kolei powodowało pogłębianie się różnic między strojami w poszczególnych regionach. Kiedy strój z okolic Biłgoraja czy Włodawy nadal pozostawał samodziałowy i w całości wytwarzany był w obrębie gospodarstwa domowego, strój krzczonowski uległ już znacznym przemianom – w kroju i zdobnictwie – pod silnym wpływem kultury miasta. Najczęściej jednak elementy stare i nowe mieszały się ze sobą. Samodziałowe płótno i wełniaki łączyły się z aksamitem, zdobionym fabryczną pasmanterią: cekinami, koralikami, barwnymi wstążkami i sznurkami, atłasowymi tasiemkami, złotym i srebrnym szychem, tworząc swoiste dzieła zachwycające swym pięknem.

Ubiór, szczególnie odświętny, odgrywał w kulturze ludowej niezwykle istotną rolę i nie szczędzono środków na jego upiększanie. Świadczył o sytuacji materialnej właściciela, jego statusie społecznym, ale głównie o przynależności do szerszej wspólnoty kulturowej. Był oznaką stanu cywilnego i wieku noszącej go osoby. Inaczej ubierały się dziewczęta, inaczej mężatki czy wdowy; stroje panien i młodych mężatek szyto z tkanin jaśniejszych i bardziej jaskrawych niż ubiory dojrzałych kobiet, zazwyczaj ciemne i stonowane. Pewne elementy stroju odróżniały też kawalerów od mężczyzn żonatych – młodzi mężczyźni pozwalali sobie na bardziej fantazyjne ozdoby kapeluszy i żywsze kolory kamizelek czy kaftanów.

Pod wpływem mody mieszczańskiej w połowie XIX w. rozpowszechniły się kobiece czepki i półczepki tiulowe – najwcześniej w stroju krzczonowskim i lubartowskim. Ofiarowywano je pannom młodym w dniu ślubu; każda mężatka posiadała ich po kilka lub kilkanaście. Główną ozdobą czepków, oprócz marszczeń i koronek, był haft wykonany białą nicią. Od XV w. stosowany przez dwory magnackie Europy i mieszczaństwo zachwycił również mieszkanki wsi polskiej. Hafty te prezentowały bardzo misterne i precyzyjne ornamenty o kompozycjach przede wszystkim roślinno-kwiatowych, z geometrycznymi motywami na obrzeżach. Wykonywano je głównie techniką przewlekania, ściśle związaną z układem oczek tiulu. Krawędzie czepków obszywano koronką albo wycinano w ząbki i wykańczano ściegiem dzierganym. Dodatkową dekorację stanowiły sztuczne kwiaty i listki czy wstążki.

Kunsztem zachwycały również misternie zdobione szamerunkiem kobiece gorsety. Ciemne tło (m.in. czarne, bordowe, granatowe, zielone) aksamitnych, sukiennych lub satynowych tkanin doskonale komponowało się z różnobarwnymi naszyciami. Gorsety krzczonowskie ozdabiano początkowo kolorowymi wstążkami i tasiemkami, potem złotym i srebrnym szychem, wstążeczkami połyskującymi metalicznymi nićmi oraz cekinami. Odmienną grupę tworzyły gorsety nadbużańskie z tzw. sercem, obszywane czerwoną i zieloną tasiemką, stębnowane żółtą nicią, z czasem wzbogacane srebrnym szychem i cekinami. Swój urok posiadały również gorsety żon kupców sitarskich, mieszczek z Tarnogrodu, wykonywane z wielobarwnego brokatu z metaliczną nitką, chińskiego wielobarwnego jedwabiu o żakardowym ornamencie kwiatowym lub jednobarwnego jedwabiu adamaszkowego.

Ciekawym sposobem dekorowania kolorem płóciennych tkanin było ich drukowanie, stosowane w 2 połowie XIX w. i na początku XX w. Polegało ono na pokryciu płótna domowego wyrobu przeznaczonego na spódnice – nazywane później malowankami – ornamentem odbitym z desek bądź klocków powleczonych farbą. Druki były jednobarwne, najczęściej czarne, granatowe, niebieskie, zielone o wzorach zgeometryzowanych lub roślinnych. Kolor i wzór, według niepisanego obyczaju, pozwalał rozpoznać, z jakiej wsi pochodzili noszący strój mieszkańcy. Oprócz kobiecych spódnic z płótna drukowanego w pasy lub kratę szyto w okolicach Tomaszowa Lubelskiego spodnie dla mężczyzn. Drukowaniem zajmowali się małomiasteczkowi krawcy lub domokrążcy, przeważnie Żydzi, działający w powiatach: biłgorajskim, zamojskim, krasnostawskim, hrubieszowskim i tomaszowskim, choć technika była również znana w okolicach Chełma i Włodawy.

Na Lubelszczyźnie występowała duża różnorodność ściegów i ornamentów haftowanych w zależności od stroju danego terenu. Ornamenty miały układ pasowy. Ozdabiano nimi koszule, gorsety, fartuszki, spódnice, kabaty, kamizelki, kożuchy, nakrycia głowy.

Szlaki haftu w strojach krzczonowskich układały się w formie poziomych pasów umieszczonych równolegle do zdobionej krawędzi. W najstarszych haftach dominowały dwa kolory – biały i czerwony, stopniowo dochodziły inne barwy – niebieska i żółta, potem czarna i pomarańczowa. Zmieniły się też rodzaje ściegów. Obok stosowanych: stębnówki, ściegu dzierganego, cyry i łańcuszka, na początku XX w. pojawił się krzyżyk właściwy, który początkowo będąc uzupełnieniem, z upływem czasu wyeliminował je. Zmieniły się również motyw zdobnicze – do geometrycznych dołączyły stylizowane układy roślinne.

W stroju hrubieszowsko-tomaszowskim haft krzyżykowy kolorystyką i wzorem nawiązywał do zdobnictwa z sąsiedniego Wołynia. Dominowały motywy roślinne kwiatowe. Tym haftem oraz haftem płaskim przystrajano koszule kobiece i męskie, zapaski, czasami kobiece kamizelki. Aplikacjami i guzikami zdobiono kaftany i kamizelki,  szamerunkiem sukmany i kożuchy.

Najpowszechniejsze w stroju biłgorajskim były hafty wykonywane podstawowymi ściegami liczonymi (łańcuszek i atłasek prosty uzupełniony stebnówką i ściegiem dzierganym), ułożone pasowo i związane ściśle ze strukturą tkaniny. Czerwone lub czarne początkowo, potem też niebieskie wzory tworzyły misterne szlaki przyozdabiając kobiece elementy płóciennego stroju. Zdarzały się kompozycje dwubarwne (czerwono-czarne) lub trójbarwne (czerwono-czarno-niebieskie). Najczęstszymi motywami były woluty (ślimacznice) w formie spirali lub zawoju. Mogły występować pojedynczo, podwójnie, potrójnie lub po pięć, układając się wówczas w kształt drzewka. Sukmany obszywano granatowymi sznurkami, a kożuchy wyszywano  na zielono i czerwono haftem płaskim, w trzy rodzaje motywów: łapki (trzy trójkąty połączone wierzchołkami, ułożone na planie kwadratu), skrzyneczki (rodzaj trójkąta równoramiennego) i gwiazdki (okrągłe elementy z nitek ułożonych promieniście). Z początkiem XX w. na koszulach kobiecych i męskich pojawiły się hafty krzyżykowe o motywach roślinnych mniej lub bardziej zgeometryzowanych.

Ciekawą techniką zdobienia był haft-ornament tkany, zw. perebory (peretyki, wybierany), spotykany na terenach zaznaczonych silnymi wpływami białoruskimi, zamieszkanych przez ludność pochodzenia ruskiego, i ozdabiający stroje podlaskie – w odmianie włodawskiej i nadbużańskiej; nie znała go jednak ludność ruska w powiatach: tomaszowskim, biłgorajskim czy chełmskim. Do jego wykonania używano głównie przędzy fabrycznej bawełnianej o barwie czarnej, brązowej, granatowej i czerwonej (pierwotnie pojawiał się czasem jako akcent kolor żółty lub pomarańczowy). Większą ilość ornamentów w zwartym układzie pasowym: rombów, trójkątów, kwadratów, gwiazd, jodełek, krzyżyków, motywów o literze X, stylizowanych kwiatów (spotykanych głównie w pow. parczewskim) tkano na dużym płacie płótna, a następnie odcinano poszczególne partie przeznaczone do wszycia jako elementy m.in. koszul (przyramki, kołnierze, mankiety, plisy). W całości ze szlakiem pereborowym tkano spódnice, zapaski i ręczniki na głowę. W okresie międzywojennym w strojach podlaskich rozpowszechnił się ręczny haft krzyżykowy. Motywami geometrycznymi, przeważnie czerwono-czarnymi, w układach pasowych zdobiono przeważnie koszule męskie.

Koronka, która na dworach polskich pojawiła się w XVI w. jako import z Włoch i Flandrii, w stroju ludowym na szerszą skalę zaznaczyła się na przełomie XIX i XX w. Stosowano koronki fabryczne, nabywane w sklepach, ale także siatkowe i szydełkowe, wykonywane ręcznie. Służyły do wykończenia mankietów i kołnierzy koszul oraz zdobienia kabatów, zapasek, czepków, rzadziej spódnic (wyjątek stanowiły w strojach nadbużańskim oraz hrubieszowsko-tomaszowskim).

Do czasów I wojny światowej w południowej części Lubelszczyzny przez mężczyzn noszone były pasy skórzane zapinane na ozdobne sprzączki. Zdobiono je mosiężnymi kółkami albo ułożonym pasowo wyciskanym ornamentem  (romby, gwiazdki, kółka, krzyże, wiatraczki, woluty) tłoczonym żelaznymi formami. Podobnie ozdabiano torbę, skórzaną kalitę, noszoną w Biłgorajskiem. W stroju krzczonowskim w latach 20. XX w. skórzany pas został wyparty przez pas welwetowy, zapinany na haftki, zdobiony w okienka oraz ozdabiany dżetami i cekinami lub aksamitny, oblamowany czerwoną i zieloną szczoteczką z ozdobami z szychu, cekinów i szklanych paciorków. W strojach podlaskich ich miejsce zajęły kolorowe tkane krajki (lniane w szersze i węższe pasy) i pojasy (wełniane w kolorze czerwono-pomarańczowym). Opasywano się nimi na sukmanie dwukrotnie i wiązano w kokardę na przodzie lub lewym boku. Krajki były także elementem kobiecego stroju.

Waga, jaką przywiązywano do stroju sprawiła, że w dziedzinie ludowej twórczości artystycznej zajmował on jedno z ważniejszych miejsc. Był dziełem plastycznym o barwnej i przestrzennej kompozycji, na które złożyła się praca ręczna właścicieli oraz twórczość specjalistów wiejskich i małomiasteczkowych: tkaczek, foluszników, krawców, hafciarek, koronczarek, szewców, kożuszników.

Literatura
Bartnik R., Ubiór ludowy okolic Powiśla Lubelskiego – oryginał i wyobrażenie w grafice i malarstwie polskim [w:] Brzezińska A. W., Tymochowicz M. (red.), Atlas polskich strojów ludowych. Stroje ludowe jako fenomen kulturowy, Warszawa 2013, s. 167-180.
Bazielich B., Gadomski S., Strój ludowy w Polsce, Warszawa 1995.
Czasznicka Z., Zdobione gorsety ludowe, „Polska Sztuka Ludowa” 1953, nr 3, s. 159-164.
Fryś-Pietraszkowa E., Iracka A., Pokropek M. (red.), Sztuka ludowa w Polsce, Warszawa 1988.
Greniuk P., Druki ludowe na płótnie w południowej Lubelszczyźnie, „Polska Sztuka Ludowa” 1949, nr 9/10, s. 268-285.
Karwicka T., Ubiory ludowe w Polsce, Wrocław 1995.
Karwicka T., Zdobnictwo ubiorów i ręczników lnianych północno-wschodniej Lubelszczyzny, „Studia i Materiały Lubelskie”, Etnografia 2, Lublin 1967, s. 7-62.
Kaznowska-Jarecka B., Strój biłgorajsko-tarnogrodzki, Wrocław 1958.
Kępa E., Ludowy strój kobiecy z Powiśla Lubelskiego, „Twórczość Ludowa” 1992, nr 1-2, s.30-35.
Kępa E., Męski strój ludowy z Powiśla Lubelskiego, cz. 1 „Twórczość Ludowa” 1997, nr 4, s. 10-14; cz. 2 „Twórczość Ludowa” 1998, nr 1, s. 16-19.
Kępa E., Zdobnictwo strojów ludowych na Lubelszczyźnie, Lublin 1984.
Ligęza Z., O strojach ludowych regionu lubartowskiego, „Lubartów i Ziemia Lubartowska” 1956, s. 18-21; 1958, s. 18-21; 1959, s. 46-47.
Ławicka A., Piękno zaklęte w drobiazgu. Elementy dekoracyjne w strojach ludowych Lubelszczyzny, [w:] Brzezińska A. W., Tymochowicz M. (red.), Atlas polskich strojów ludowych. Stroje ludowe jako fenomen kulturowy, Warszawa 2013, s. 161-166.
Ławicka A., Tymochowicz M., Strój sitarki z Biłgorajskiego, „Spotkanie z Zabytkami” 2005, nr 2, s. 33-34.
Ławicka A., Tymochowicz M., Strój sitarki z okolic Tarnogrodu i Biłgoraja, „Kwartalnik Tarnogrodzki”, 2005, nr 22, s. 8-11.
Malewska Z., Gorset w ludowym stroju polskim, „Prace i Materiały Etnograficzne” 1961, cz.1 Lubelskie, s. 360-384.
Maszyńska E. (red.), Haft i zdobienie stroju ludowego, Warszawa 1955.
Petera J., Co dawniej noszono, czyli XIX-wieczna moda zamojskich wieśniaków, „Zamojski Kwartalnik Kulturalny” 1984, nr 2, s. 41-47.
Petera J., Chełmskie stroje ludowe na przełomie XIX i XX w., „Rocznik Chełmski” 1996, t. 2, s. 431-439.
Petera J., Ludowy strój hrubieszowski, „Twórczość Ludowa” 1992, nr 1-2, s. 24-29.
Petera J., Ludowy strój zamojski na przełomie XIX i XX w., „Studia i Materiały Lubelskie” 1987, t. 12, s. 61-108.
Petera J., Stroje ludowe Lubelszczyzny, „Kalendarz Lubelski” 1973, s. 170-180.
Petera J., Stroje ludowe Zamojszczyzny, [w:] Przyczynki do etnografii Zamojszczyzny, Zamość 1995, s. 41-45.
Piskorz-Branekova E., Polskie hafty i koronki. Zdobienia stroju ludowego, Warszawa 2005.
Piskorz-Branekova E., Polskie stroje ludowe, t.1-3, Warszawa 2006-2007.
Piskorz-Branekova E., Tradycyjne stroje i zdobienia biłgorajskie, Zamość 2013.
Piskorz-Branekova E., Tradycyjne stroje i zdobienia hrubieszowsko-tomaszowskie, Zamość 2011.
Piskorz-Branekova E., Tradycyjny haft ludowy w stroju zamojskim, Lublin-Zamość 2009.
Reinfuss R., Polskie druki ludowe na płótnie, Warszawa 1953.
Sułkowski W., Strój łukowski, „Polska Sztuka Ludowa” 1968, nr 4, s. 181-198.
Świeży J., Ludowe stroje głów kobiecych w województwie lubelskim, „Prace i Materiały Etnograficzne” 1961, cz. 1, s. 392-416.
Świeży J., Stroje ludowe Lubelszczyzny, Warszawa 1954.
Świeży J., Strój krzczonowski, Poznań 1952.
Świeży J., Strój podlaski (nadbużański), Wrocław 1958.
Świeży J., Ubiory i tkaniny ludowe, Lublin 1960.
Turska J., Polski haft ludowy, Warszawa 1997.
Tymochowicz M., Strój świąteczny mieszkańców Garbowa z przełomu XIX i XX w., „Głos Garbowa” 2002, nr 12, s. 4-7.

Tradycyjne wzornictwo Lubelszczyzny – garncarskie ornamenty

Tradycyjne wzornictwo Lubelszczyzny – garncarskie ornamenty

GARNCARSKIE ORNAMENTY

Garncarze na Lubelszczyźnie wytwarzali gliniane naczynia siwe (siwaki) i biskwity o różnych odcieniach czerwieni i brązu, często glazurowane w odcieniach brązu, czerwieni, zieleni, ugru, bieli lub barwy kremowej; polewa uszlachetniała naczynie i podnosiła jego walory estetyczne.

Zgodnie z tradycyjnym charakterem lubelskiej ceramiki zachowało się wiele starych technik zdobniczych, jak: żłobienie, odciskanie, nalepianie (relief) i miejscowe gładzenie powierzchni naczyń. Malowanie było techniką późniejszą, datującą się prawdopodobnie na XVIII w., a rozpowszechnioną pod koniec XIX w. Technika żłobienia utrzymywała się w Bidaczowie Starym i Nowym (pow. Biłgoraj), Urzędowie, (pow. Kraśnik), Łukowie, Glinnem (pow. Łuków), Firleju (pow. Lubartów) i Baranowie (pow. Puławy). Ostrym narzędziem rysowano linie proste, łamane, zygzakowate, faliste, rysunki, napisy, a także kontury ornamentów przeznaczonych do malowania (technikę tę stosowali garncarze w Pawłowie pow. Chełm, wzorujący się na ceramice huculskiej). Technika odciskania spotykana była w tych samych – poza Baranowem – ośrodkach. Polegała na wyciskaniu palcem lub narzędziem w surowym naczyniu najprostszych zdobin: ząbków czy dołków. Czasami stosowano stemple kowalskie (Urzędów). Zdobienia, nalepiane w formie guzów, wałków, ślimacznic oraz stylizowanych kwiatów na łodygach, znane były w trzech ośrodkach: Bidaczowie, Urzędowie, Łążku (pow. Janów Lubelski).

Technikę gładzenia używano przy ozdabianiu naczyń wypalanych na siwo w ośrodkach biłgorajskich (Bidaczów, Kolonia Sól), łukowskim (Glinne), lubartowskim (Firlej) oraz podlaskich, w Białej Podlaskiej, Parczewie, Międzyrzecu Podlaskim i we Włodawie. Naczynie wysuszone miało początkowo powierzchnię chropowato-matową, a przetarcie krzemieniem we wzory dawało po wypaleniu efekt srebrzyście błyszczący.

Niektóre malowane motywy geometryczne miały odpowiedniki we wspomnianych technikach. Kreski, linie proste, faliste i łamane, spirale oraz kropki malowano w Pawłowie, Baranowie, Firleju, Łukowie, Białej Podlaskiej; łańcuszki i kratki – w Woli Dereźniańskiej (pow. Biłgoraj), Baranowie i Pawłowie; gwiazdy i koła – w Pawłowie. Motywy te tworzyły najczęściej układy odśrodkowe. Z roślinnych najpopularniejsze były motywy kwiatowe. Ozdabiano nimi naczynia w Glinnem, Pawłowie, Baranowie, Łążku, Kaznowie (pow. Lubartów) i Łukowie. Rzadziej spotkać można było motyw paproci (Łążek, Pawłów) i palmety (Łążek, Pawłów, Baranów). Motywy roślinne zgeometryzowane to drzewka (Łążek, Pawłów, Baranów, Biała Podlaska) oraz łodygi zwinięte spiralnie i kwiaty o konstrukcji gwiaździstej (Pawłów). Motywy zoomorficzne reprezentowały stylizowane ptaki na gałęziach lub wśród kwiatów. Malowano je w Łążku, Baranowie i Pawłowie na dnie mis, niekiedy na dzbanach.

Pewne układy ornamentów były typowe dla poszczególnych ośrodków. Ośrodek łążecki wytworzył własny styl malarskiej dekoracji ceramiki. Najbardziej rozpowszechnione malatury wykonywano pędzlem lub rożkiem, w motywy: pasy z linii prostych i falistych, drabinki, kropki, wianki, rozety wirowe, wielopłatkowe kwiaty, gwiazdki, ślimaczki, gałązki jodły, kurze łapki, serca, palmety, drzewka, motywy zoomorficzne – szczególnie ptaszki-koguty. Te ostatnie, kreślone śmiałymi pociągnięciami, charakteryzowały się małą główką, osadzoną na szerokiej, dość długiej szyi, zaokrąglonym tułowiem i stosunkowo dużym wachlarzowatym ogonem. Nogi kogutów łukowato wygięte, raczej krótkie, zakończone bywały kilkoma kropkami lub kreseczkami imitującymi pazurki. Skrzydła malowano najczęściej w formie dużej jednobarwnej plamy. Na talerzach i misach, rzadziej na dzbankach lub garnkach trudno było spotkać dwa identyczne ptaki.

Wyroby garncarskie z Baranowa (jasnobrązowe tło z dekoracją pobiałką głównie w kolorze kremowym), dekorowane były równie licznymi motywami. Malowano najczęściej: jodełki, kółka, fale, kropki, listki, kwiatki powstałe z kropek oraz ptaki-koguciki (umieszczane na dnie mis). Elementy geometryczne nie odznaczały się dużą rozmaitością – powstawały motywy pasowe z kombinacji linii prostych i falistych oraz kropek, łuków, kratek i spirali. Naczynia z Firleja zaś odznaczały się dużymi kropkami lub ząbkami poniżej krawędzi. W Glinnem charakterystyczne były opaski i motywy słońca na garnkach, dzbankach, doniczkach, a kwiaty na misach.

Ciekawymi zdobieniami cechowały się również siwaki z ośrodków w Białej Podlaskiej i Pawłowie. Najczęstszym bialskim ornamentem malowanym była opaska prosta lub falista, a nad nią kółka i jodełki. Tamtejsi garncarze stosowali także: różnej szerokości pasy gładzone, linie ciągłe, faliste, łamane lub przerywane, wyciągane spirale, ślimacznice, kropki, kratki, trójkąty, meandry, palmetki, stylizowane drzewka. Bogatsze zdobnictwo posiadała siwa ceramika pawłowska. Przeważały łańcuszki faliste, proste i zygzakowate opaski oraz paprocie. Malowane wyroby glazurowane początkowo zdobiono prostymi, zgeometryzowanymi motywami (linie, kropki, kwiatki, jodełki), z czasem zaczęto nanosić na garncarską powierzchnię stylizowane motywy roślinno-kwiatowe.

Literatura
Cieśla-Reinfussowa Z., Siwaki w Białej Podlaskiej, „Polska Sztuka Ludowa” 1954, nr 5, s. 273-295.
Delimat T., Garncarstwo ludowe w województwie lubelskim, „Prace i Materiały Etnograficzne”, 1961, cz. 1, s. 29-138.
Fryś-Pietraszkowa E., Garncarstwo ludowe Lubelszczyzny, „Polska Sztuka Ludowa” 1957, nr 1, s. 37-41.
Fryś-Pietraszkowa E., Ośrodek garncarski w Łążku Ordynackim na tle ceramiki malowanej w Polsce, Wrocław 1973.
Gołub S., Pawlak J., Pawłowski ośrodek garncarski, „Twórczość Ludowa” 1998, nr 2-3, s. 33-34.
Kępa E., Garncarstwo ludowe Lubelszczyzny, „Twórczość Ludowa” 1995, nr 1, s. 18-23.
Reinfuss R., Garncarstwo ludowe, Warszawa 1955.
Wojtan A., Garncarze z Urzędowa, „Twórczość Ludowa” 1997, nr 1, s. 23-24.

Tradycyjne wzornictwo Lubelszczyzny – kowalskie ozdoby

Tradycyjne wzornictwo Lubelszczyzny – kowalskie ozdoby

KOWALSKIE OZDOBY

Powszechnym zjawiskiem w 2 połowie XIX w., kiedy po uwłaszczeniu poprawiły się warunki materialne chłopów, stało się dążenie do zewnętrznego podkreślenia zamożności poprzez m.in. bogatsze dekoracje stroju, chałupy czy wnętrza izby oraz zdobienie przedmiotów codziennego użytku, np. zaczęto zamawiać eleganckie bryczki i wasągi, którymi można było się szczycić na różnego rodzaju zjazdach, jarmarkach, odpustach, weselach. Nastąpił wówczas rozkwit kowalstwa ludowego oraz artystycznego w Polsce i na Lubelszczyźnie. Zaspokajało ono gusty estetyczne odbiorców, ich regionalne upodobania do określonych form i motywów zdobniczych, jednak zróżnicowanie nie były tak znaczące jak w przypadku stroju.

Wśród technik zdobniczych najpowszechniejsze było dekoracyjne kształtowanie formy, spotykane w okuciach drzwi, mebli i wozów oraz w kratach okien. Rzadko dekorowano powierzchnię poprzez nakładanie na siebie warstwami kilku blach profilowanych lub ażurowych. Technikę ażurową stosowano głównie przy okuciach skrzyń i kufrów. Często natomiast na powierzchniach płaskich wytłaczano wzory przy pomocy stempelków; technika ta występowała jako okucia wozów, na rozmaitych narzędziach żelaznych, zawiasach, krzyżach, rzadziej na wykładkach do zamków przy drzwiach i meblach.

Zdobnictwo kowalskie cechowała prostota formy i przejrzysta kompozycja, w której dominowała zasada symetrii i rytmu. Wśród motywów skomponowanych w układzie pasowym i odśrodkowym przeważały ornamenty geometryczne (romb, trapez, elipsa, koło, krzyż, gwiazda, serce), przed abstrakcyjnymi czy schematycznymi roślinnymi (listki, kielichy kwiatów, wijące się gałązki, wąsy winorośli)  i zwierzęcymi (główki nieokreślonych bliżej ptaków, kur i kogutów, orłów, węży, smoków, koni – w układach pojedynczych lub podwójnych symetrycznych). Profilowano i zdobiono: zawiasy drzwi i okiennic, zamki i zasuwy drzwiowe (pierwotnie drewniane), późniejsze zamki zapadkowe i wrzeciądze (skoble na kłódkę), zamki sprężynowe na klucz z klamką i szyldem, kraty okienek od komór, sieni i alkierzy, dekoracje blacharskie na szczytach dachów (wiatrownice, sterczyny, wiatrowskazy) lub zakończenia rynien dachowych, elementy meblarskie (okucia i zawiasy skrzyń i kufrów, szyldy zamków do nich oraz kredensów i szaf), narzędzia domowe (tasaki), rolnicze (sierpy, motyki, lemiesze pługów) i rzemieślnicze (kowadła, dyszle miechów kowalskich, kleszcze, młotki, ośniki, strugi, siekiery), okucia wozów (dyszle, stopnie, oparcia siedzeń, mocowania koszy).

Osobny dział ludowego kowalstwa artystycznego stanowiły żelazne krzyże, kute przez wioskowych lub małomiasteczkowych kowali, umieszczane na grobach, bramach cmentarnych lub szczytach przydrożnych kapliczek i krzyży. Na Lubelszczyźnie spotykane były dodatkowo ozdoby z blachy przybijane na słupie drewnianego krzyża: o formie kolistej ażurowej wycinanki, prostokątnych albo trójkątnych blaszanych płatków, na których wytłaczano ornament roślinny lub geometryczny, profilowane półkoliście blaszane daszki o ażurowych krawędziach czy zwieńczająca całość sylwetka koguta.

Literatura
Gauda A., Ludowe krzyże żelazne na Lubelszczyźnie, „Twórczość Ludowa” 1990, nr 2, s. 31-36.
Gauda A., Ludowe krzyże żelazne na Lubelszczyźnie, „Studia i Materiały Lubelskie” 1987, t. 12, s. 109-144.
Powiłańska-Mazur D., Kowalstwo ludowe na terenie Lubelskiego Zagłębia Węglowego, „Twórczość Ludowa” 1995, nr 2-3, s. 47-53.
Reinfuss R., Ludowe kowalstwo artystyczne w Polsce, Wrocław 1983.
Reinfuss R., Polskie ludowe kowalstwo artystyczne, „Polska Sztuka Ludowa” 1953, nr 6, s. 348-376.
Zwolakiewicz K., Krzyże żelazne, szczytowe i ozdoby krzyżów przydrożnych z okolic Łęcznej, „Orli Lot” 1929, s. 126-129.