Tradycyjne wzornictwo Lubelszczyzny – snycerskie ryty

Tradycyjne wzornictwo Lubelszczyzny – snycerskie ryty

SNYCERSKIE RYTY

Samowystarczalność wiejskich gospodarstw wspierana była przez działalność rzemieślników. Posiadali oni największy w swoim środowisku zasób wiedzy zawodowej, odpowiednio wyposażony warsztat, zestaw niezbędnych narzędzi i umiejętność posługiwania się nimi. Ludność korzystała z usług miejscowych specjalistów. Snycerstwo wśród dziedzin ludowej sztuki zdobniczej na Lubelszczyźnie reprezentowano najsłabiej. Zdobienia snycerskie związane były z ciesielstwem chałup, meblarstwem czy zdobnictwem krzyży przydrożnych.

W niektórych częściach Podlasia, na Powiślu i terenie ziemi łukowskiej na uwagę zasługuje niezwykle bogate ludowe zdobnictwo architektoniczne, którego początki przypadły pod koniec XIX w. Prawdopodobnie zwyczaj ozdabiania domów rytami snycerskimi przynieśli staroobrzędowcy z Rosji, którzy docierali do Polski jako wędrowni rzemieślnicy, a rozpowszechnili go w latach międzywojennych małomiasteczkowi stolarze narodowości żydowskiej. Rzeźbione elementy architektoniczne, którym bardzo często towarzyszyły także kowalskie zdobienia, obejmowały różnorodne formy nad- i podokienników, okiennic i drzwi, szalunki i wykończenia profilowanymi listwami szczytów dachów, szalunki węgłów.

Deseczki szalunku drzwi wejściowych układano w skomplikowane wzory geometryczne, będące kombinacjami motywów rombu, jodełek, koła i półkola, oraz nabijano kowalskimi ćwiekami o szerokich półkolistych główkach ze wzorem krzyżyka, gwiazdy lub rozety. Powierzchnie drzwi klepkowych posiadały płaskorzeźbione pośrodku ozdoby w postaci rozet kolistych lub owalnych. Niezależnie od zdobin na tafli drzwi stolarze dekoracyjnie strugali wnętrza okienek nad nimi oraz górną część futryny. Były to: proste układy z drobnych kolistych lub półkolistych otworów, formy abstrakcyjne i geometryczne (romby), litery i cyfry (z datą budowy domu), wijące się gałązki, elementy zwierzęce (ptaki), sześcioramienne gwiazdy z krzyżykiem pośrodku (echo dawnych znaków apotropeicznych). Całość dekoracji drzwiowych wieńczyły profilowane deski, trójkątne tympanony lub symetryczne kompozycje ze stylizowanych elementów roślinnych; ze zdobnictwa meblarskiego zaczerpnięto ozdoby gzymsów z ażurowym wycięciem w formie krzyżyków.

Dekoracje nadokienników równie bogato traktowano ornamentem snycerskim. Ozdabiano je mniej lub bardziej rozwiniętymi esownicami, formami sercowatymi, wiciami roślinnymi z wycięciem w kształcie krzyżyka pośrodku, stylizowanymi motywami figuralnymi (ptaki, wiewiórki, psy, smoki). Okiennice częściej były malowane niż rzeźbione, np. w zgeometryzowane motywy roślinne.

Szalunki węgłów układane z deseczek naśladowały boniowanie, podobnie dekoracyjny szalunek zdobił szczyty dachów. Zdarzały się też narożniki chałup naśladujące kolumny z pionowymi listwami mające u góry zdobioną geometrycznie głowicę, u dołu gładką podstawę, z rzeźbioną rozetą pośrodku. Ozdobnie wycinano końce skrzyżowanych wiatrownic, wysuniętych ponad kalenicę dachu (w formie głów zwierzęcych i ptasich lub rogów) oraz pazdury (sterczyny) z deseczek o przeróżnych kształtach, a okienka oświetlające strych miały profilowane futryny. Dodatkowe efekty uzyskiwano poprzez wielobarwne malowanie detali zdobniczych i stolarskich. Zdobienia podlaskie niejednokrotnie ażurem przypominały misterną koronkę.

W izbie, na siestrzanie – belce o fazowanych krawędziach, podtrzymującej konstrukcję pułapu, wycinano ozdobne rozety (gwiazdy heksapentalne), krzyże lub słowa modlitwy, przypisując im dobroczynną moc zabezpieczania od zła; pojawiały się także różne inskrypcje czy napisy fundacyjne z imieniem i nazwiskiem właścicieli. Tam przechowywano dokumenty, papiery urzędowe, pieniądze i książeczki do nabożeństwa.

Meblarstwo ludowe charakteryzowało się funkcjonalnością i bogatymi walorami estetycznymi. Formy mebli i ich zdobnictwo często nawiązywały do meblarstwa stylowego podpatrywanego u warstw wyższych. Zasady konstrukcyjne i motywy dekoracyjne, charakterystyczne dla gotyku, baroku, renesansu, stylu biedermeierowskiego czy eklektycznego, przekazywane były na wieś przez rzemiosła cechowe i mieszały się mniej lub bardziej harmonijnie z tradycyjną ornamentyką ludową. Zjawisko to występowało w całej Europie.

Do przechowywania odzieży odświętnej, tkanin i bielizny pościelowej służyła skrzynia. W lubelskim rejonie było kilka ośrodków skrzyniarskich: pow. zamojski – Frampol, Tarnogród, Szczebrzeszyn, Krasnobród; pow. chełmski – Pawłów, pow. Lubartów – Firlej, pow. łukowski – Wojcieszków oraz Lublin. Wyrabiane tam skrzynie były bogato zdobione nie snycerskimi, lecz malowanymi ornamentami o motywach roślinnych wkomponowanych w żółte tło. Ornament był przeważnie czerwony lub brązowy, konturowany na czarno lub ciemnoniebiesko. Na południowych terenach regionu zdarzały się skrzynie o starszej formie – żółte o białym wzorze na czarnym tle. W ośrodku krasobrodzkim robiono także skrzynie o białych polach z wzorem kolorowego drzewka o spiralnie zakręconych gałązkach. Natomiast na terenie pow. bialskopodlaskiego występowały dwa rodzaje skrzyń: typ północnolubelski z malowidłami w 2 polach zdobniczych oraz tzw. kujawski z 3 polami w kształcie arkad. Te ostatnie nabywano od wędrownych stolarzy z Kujaw.

Wśród motywów spotykanych w dekoracji skrzyń bezwzględna większość to ornamenty roślinne: najczęściej tzw. kwiatony, czyli bukiety kwiatów wyrastające z ozdobnie potraktowanych wazonów lub dzbanków, rzadziej wianki czy inne układy odśrodkowe układane z gałązek. Sposób traktowania motywów roślinnych był najczęściej dekoracyjny, abstrakcyjny. Kwiaty nie nawiązywały do form botanicznymi, lecz były bardzo przestylizowane bądź zapożyczone w formie przetworzonej ze zdobnictwa stylowego. Przykładem mogą być tulipany, goździki czy róże. Możliwe, że na sposób ich zdobienia oddziaływały wzory czerpane z drukowanych barwnych pocztówek. Obok głównych motywów pojawiały się drobne elementy roślinne, wykorzystywane do dekoracji pustych miejsc w narożnikach, podnóżkach czy bokach skrzyń. Motywy zwierzęce w postaci ptaków bywały niekiedy wplatane do dekoracji roślinnej. W okolicach Lubartowa ponoć dawniej wykonywano skrzynie zdobione malowanymi kogutkami. Malatury były z reguły płasko kładzione, bez cieniowania, motywy ujmowano w rzucie górnym lub bocznym, bez skrótów i perspektywy.

Na przełomie XIX i XX w. oprócz skrzyń pojawiły się kufry z wypukłym wiekiem i zwężającymi się ku dołowi ścianami, wzbogacone żelaznymi okuciami. Najczęściej malowano je gładko na jeden kolor, zwykle zielony lub brązowy w różnych odcieniach. Do wyjątków należały malowane na licu i wieku wielobarwną dekoracją kwiatową, typową dla skrzyń z danego regionu, m.in. z pow. zamojskiego.

Na terenie południowo-wschodniego Podlasia (okolice Międzyrzeca Podlaskiego i Białej Podlaskiej) rozpowszechnione były kufry mazerowane (inaczej zwane fladrowane), o geometrycznej budowie ornamentu składającego się z falistych wstęg, często przecinających się w formie prostej lub skośnej kraty. Powierzchnię kufra pokrywano warstwą farby klejowej, w kolorze żółtym lub jasnougrowym, a gdy podeschła, pociągano ją powtórnie farbą w kolorze ciemniejszym, np. brązowym, i zanim wyschła przemazywano wzór przy pomocy ostrego narzędzia (ptasie pióro, pędzel, patyk), odsłaniając częściowo tło. Dzięki różnym sposobom przy mazerowaniu można było otrzymać szeroką skalę efektów, od linearnego kontrastowego rysunku do bogato zróżnicowanej faktury o łagodnych przejściach. Późniejsze kufry, z 1 połowy XX w., posiadały rozbudowaną dekorację roślinną. Na zielonym lub żółtobrązowy tle pojawiły się motywy roślinne złożone z wielopłatkowych kwiatów, zwisających na smukłych łodygach i sercowatych liściach przypominających liście bzu. Dekorację zabezpieczano powlekając ją warstwą pokostu rozpuszczonego w terpentynie, kalafonią lub bezbarwnym lakierem. Czasami stosowano metalowe okucia. Założeniem mazerowania było imitowanie malarskich słojów szlachetnych gatunków drewna na powierzchni tanich mebli, wykonanych z gorszego gatunkowo surowca. Technika ta występowała również na innych meblach ludowych: łóżkach, szafach, kredensach, skrzyniach, rzadziej stołach czy ławach. Na Lubelszczyźnie technikę tę stosowano także w okolicach Puław i Łukowa.

Meblem służącym do przechowywania naczyń stołowych był kredens; najbardziej dekoracyjny w izbie chłopskiej, którego obecność świadczyła o pozycji społecznej i materialnej. Jego nastawę wieńczył grzebień w kształcie trójkątnego szczytu o prostych lub falistych bokach; czasami przypominał znany ze zdobnictwa architektonicznego nadokiennik. Pojawiały się tam także wycięte sylwetki ptaków i kwiaty. Toczone kolumienki i półkolumienki zdobiły front. Odkryte półki miewały profilowane boki. Ozdobnie wycinano brzegi oszklonych drzwiczek czy płyciny szuflad. Całość podkreślała malatura.

Na ornamentykę malatur meblarskich wpływ miało meblarstwo stylowe poszczególnych okresów, z którego przejmowano pewne wzory, twórczo je przetwarzając. Zdecydowaną większość stanowiły jednak meble o szacie dekoracyjnej, będącej artystycznym wyrazem wielu pokoleń ich twórców. Były to – oprócz wymienionych wyżej, m.in.: łóżka szufladowe o ozdobnie profilowanych nogach i zapleckach, ławy z wysuwaną szufladą oraz dekoracyjnymi oparciami bocznymi i tylnymi (zw. kanapami lub szlabankami), zdobione krzesła typu ramowego, różnego rodzaju półki (łyżniki, miśniki).

Zdarzało się, iż wiejscy stolarze wykonywali meble odbiegające dekoracją od reszty spotkanych w danej okolicy. Lubelskim przykładem są kredensy autorstwa Józefa Gibuły ze Słotwin (pow. Opole Lubelskie) oraz Andrzeja Wieleby z Godziszowa (pow. Janów Lubelski). Pierwszy z nich  przygotował dla własnego użytku komplet mebli (kredens, łóżko, stół, krzesła) zdobiony motywami roślinnymi (kwiato-drzewka), zwierzęcymi (ptaki-koguty) i postaciami ludzkimi. Dekorację snycerską podkreślała polichromia w oszczędnej w gamie kolorystycznej – na jasnym ugrowym tle wzory białe, czarne, karminowe. Drugi twórca – rzeźbiarz i stolarz – wykonywał dla okolicznych mieszkańców kredensy w swoim oryginalnym stylu, ozdabiał je rzeźbiarsko i malarsko, m.in. w fantazyjne zwieńczenia z rzeźbą ptaka pośrodku i malatury złożone z dużych kwiatów z lancewato-sercowymi liśćmi.

Innymi przedmiotami o bogatej snycerskiej dekoracji były w północnej części regionu lubelskiego duhy do zaprzęgu bydła, a w południowo-zachodniej, w okolicach Janowa, Zamościa i Biłgoraja – przęślice tkackie. Przy pomocy różnych technik snycerskich (ryt prosty i klinowy, stempelkowanie, wypalanie, malowanie, intarsja) ozdabiano je motywami geometrycznymi (linia prosta i łamana, krata, romb, kwadrat, trójkąt, kółko, gwiazdki o 4, 6, 8 promieniach, rozeta, serce, krzyż), roślinnymi (gałązki, łodygi z listkami i kwiatami, kwiatony w wazonach, drzewka, korony kwiatowe), zoomorficznymi (gęś, orzeł, zając, kot, pies) i antropomorficznymi (postać człowieka lub syreny). Podobne zdobienia, częściej geometryczne i mniej dekoracyjne, ryto także na innych przyrządach tkackich oraz drobnych sprzętach kuchennych (solniczkach, dzbankach, formach do masła i sera) i laskach.

Krzyże przydrożne – drewniane, kamienne czy żelazne – były nieodłącznym elementem polskiego krajobrazu, często wytyczającym granice „małych ojczyzn”. Powstawały ze szczególnych okazji: w dniach radości czy godzinie żałoby, ku pamięci zmarłych lub jako modlitewne westchnienie. Formy drewnianych krzyży na Lubelszczyźnie były różne – od prostych z nieociosanego drewna do tych z bardzo bogatym zdobnictwem, takich jak krzyże lubelsko-łęczyńskie z charakterystycznym rodzajem wsporników otaczających miejsce skrzyżowania ramion, przybierających formę aureoli z łagodnymi zagięciami łuków, czy krzyże biłgorajsko-janowskie z wąskim dwuspadowym daszkiem, ozdobnie wyciętym dołem. Krzyże często były zdobione na płaszczyźnie dekoracją snycerską lub zwieńczały je na szczycie małe ozdobne krzyżyki żelazne z półksiężycem i kogutkiem. Elementy te (czasami także w postaci słońca, księżyca, gwiazd) prawdopodobnie miały magiczną funkcję ochronną przed działaniem złych mocy. Postać koguta przybierała formę realistyczną lub była uproszczona stylistycznie. Na niektórych krzyżach występowały rzeźbione insygnia Męki Pańskiej.

Literatura
Czerwiński T., Budownictwo ludowe w Polsce, Warszawa 2006.
Fryś-Pietraszkowa E., Ludowe kufry okuwane, „Polska Sztuka Ludowa” 1959, nr 1/2, s. 46-53.
Fryś-Pietraszkowa E., Mazerowane kufry podlaskie, „Polska Sztuka Ludowa” 1961, nr 3, s. 165-170.
Fryś-Pietraszkowa E., Meble Józefa Gibuły, „Polska Sztuka Ludowa” 1961, nr 2, s. 97-100.
Garbacz K., Na szlaku biłgorajskich kapliczek i krzyży przydrożnych, Zielona Góra 2009.
Gauda A., Sprzęty ludowe na Lubelszczyźnie, Lublin 1972.
Ławicka A., Krzyże drewniane z insygniami Męki Pańskiej na Lubelszczyźnie, „Twórczość Ludowa” 2000, nr 4, s. 7-10.
Optołowicz J., Ozdoby architektoniczne w budownictwie wiejskim w pow. łukowskim, „Studia i Materiały Lubelskie” 1967, Etnografia 2, s. 63-102.
Petera J., Kapliczki i krzyże przydrożne, [w:] Dziedzictwo kulturowe Lubelszczyzny. Kultura ludowa, Lublin 2001, s. 21-28.
Petera J., Zdobione przęślice lubelskie, „Polska Sztuka Ludowa” 1967, nr 3, s. 147-167.
Pękalski M., Kapliczki i krzyże w Urzędowie, „Z bliska i z daleka” 1938, nr 9.
Przeździecka P., Zdobione „duhy” podlaskie, „Polska Sztuka Ludowa” 1953, nr 6, s. 377-378.
Reinfuss R., Ludowe skrzynie malowane, Warszawa 1954.
Reinfuss R., Meblarstwo ludowe w Polsce, Wrocław-Warszawa-Kraków 1977.
Seweryn T., Krzyże i kapliczki przydrożne w Polsce, Warszawa 1958.
Wiktor J., Kapliczki i krzyże przydrożne, Kraków 1922.
Zasada M., Kapliczki i krzyże przydrożne, „Głos Garbowa” 2002, nr 11, s. 10-11.
Zwolakiewicz H., Krzyże przydrożne pod Lublinem, „Tęcza” 1929, z. 39.